sobota, 21 lipca 2012

Rozdział 1


Siedziałam w pokoju i przeglądałam nowinki internetowe, kiedy moja mama wparowała do mojego pokoju, oczywiście nie pukając.
-Michaela mam dla ciebie świetną wiadomość- oznajmiła.
„Świetne wiadomości” mojej mamy dzieliły się na dwie grupy. Te naprawdę fajne i te, które moja mama uważa za fajne. Jak można się domyślić, jestem zupełnie inna niż rodzicielka. Każdy mi zawsze powtarzał, że jestem podobna do mojego taty: w zachowaniu i w wyglądzie. Niestety ja tego nie mogę stwierdzić, gdyż iż ponieważ mój ojciec zginął 15 lat temu w wypadku samochodowym. Prawie go już nie pamiętam. Od czasu tego nieszczęsnego wypadku żyję skromnie w jednorodzinnym domku wraz z moją matulą. Odłożyłam laptop na łóżko i wpatrywałam się w moją mamę.
-Zaczęły się wakacje więc pomyślałam żeee...
-Że?- nie lubiłam kiedy wprowadza mnie w niepewność.
-Że może chciałabyś pojechać do Londynu, sama, do Liam'a? Dawno się nie widzieliście więc pomyślałam...-nie dałam jej dokończyć, bo wskoczyłam na nią i zaczęłam obściskiwać.
-Mamo, nawet nie wiesz jak się cieszę, dziękuję.- strasznie się cieszyłam. Nie mogę uwierzyć, że znowu zobaczę Liam'a. Liam jest moim daleeeeekim kuzynem, ale od urodzenia traktujemy się jak rodzeństwo. Wiemy o sobie wszystko. Ostatni raz widziałam się z nim 2 lata temu, kiedy zgłosił się do programu „x factor”. Byłam wtedy z nim i go wspierałam. Jednak potem wyjechałam do Polski (to tu właśnie mieszkam) i nasz kontakt został ograniczony do cotygodniowej rozmowy na Skype. On założył zespół i ruszył w trasę. Pewnie zastanawiacie się czy to ten Liam Payne z zespołu One Direction? Tak to on. Po5 minutach ściskania mamy, usiadłyśmy na moim łóżku.
-To kiedy mam wyjazd?- zapytałam z bananem na ryju.
-Za 2 dni, a dokładniej o godzinie 9.30.- odpowiedziała mi mama też z uśmiechem.
-A do kiedy mogę zostać?
-Ile będziesz chciała, córeczko- odgarnęła mi włosy z czoła- Lepiej zacznij się pakować, bo znając ciebie te 2 dni to i tak mało.- rozbawiona wstała i wyszła z mojego pokoju. Już dawno nie byłam tak szczęśliwa. Wszystko inne przestało się liczyć. Zastanawiam się tylko nad jednym: powiedzieć Liam'owi czy nie? Postanowiłam, że zrobię mu niespodziankę. Weszłam na Skype. Akurat był dostępny.
-hej kochany.
-hej śliczna.
-co tam u ciebie, jak zespół?
-dobrze a u ciebie?
-nawet. Mam pytanie: macie teraz jakieś tourne?
-nie. Teraz mamy tak około 3 miesiące wolnego, czemu pytasz?
-dowiesz się za 2 dni. Muszę kończyć. Trzymaj się.
-paa.
Uff. Dobrze, że niczego się nie domyślił. W co jak w co, ale w kłamaniu jestem niczego sobie. :D Wyłączyłam laptopa, wzięłam kartkę oraz długopis i sporządziłam listę co mam wziąć do Londynu. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie tego więcej. Musiałam wyjść z mojego pokoju, ponieważ moja mama zawołała mnie na posiłek. Gdy zjadłam najlepszy obiad na świecie czyli spaghetti była już 16. Nie chciało mi się pakować, więc włączyłam telewizję. Przyznaję lubię się lenić.;] Obejrzałam z mamą jakiś film po czym poszłam do mojego pokoju przebrać się w dres, gdyż chciałam pobiegać. Dzisiaj pobiłam swój rekord, przebiegłam jakieś 6 km. Wzięłam chłodny prysznic w celu orzeźwienia i położyłam się na moje duże wygodne łóżko. Myślałam nad tym, jak zareaguje Liam i jego zespół, kiedy do nich przylecę. Nikogo nie znałam z One Direction, oczywiście oprócz mojego kuzyna. Lubię ich muzykę i dużo o nich czytam w gazetach oraz na portalach plotkarskich. Wydają się być mili. Może mnie polubią i będą traktować tak jak Liam? Na pewno te wakacje będą ciekawe. Z tą myślą przeniosłam się do krainy snów.
____________________________________________________________________________________
Specjalnie na życzenie V. :3 taki trochę krótki, no ale oj tam oj tam. następne rozdziały będę dodawać co 2-3 dni. Miłego czytania.:)
http://www.youtube.com/watch?v=8v_4O44sfjM&feature=player_embedded
a tutaj macie piosenkę, którą znam dzięki mojej kochanej :3.

2 komentarze: