Rozdział 29 część I
Między jawą a snem poczułam należące do Harrego
wilgotne wargi na swoim czole.
-Obudziłem cię?- spytał zatroskanym głosem.
-No tak troszeczkę, ale się nie złoszczę, wręcz
przeciwnie.- uśmiechnęłam się i lekko cmoknęłam go w usta.
Na jego twarzy pojawił się promienny uśmiech. Jaki on
słoodki i tylko mój. Ughhh.. dobra koniec tego dobrego, czuje że
za chwilę puszczę tęczowego pawia.
Wstaliśmy i doprowadziliśmy się do porządku.
Zeszliśmy na dół trzymając się za ręce.
-Hej wszystkim!- przywitaliśmy się jednocześnie.
-ooo. Nasze gołąbeczki zeszły na ziemię. A już
miałem nadzieję, że pozostaniecie w tym swoim różowym królestwie
jednorożców, weźmiecie ślub i będziecie mieć dwoje dzieci,
które nazwiecie Marchewka i Ziemniak.- Jak zwykle Nialler wtrącił
swoje 3 grosze. Skarciłam go wzrokiem.
-wszystko mi się podoba, oprócz imion dzieci, mógłbyś
się bardziej wysilić Blondasku.- odrzekłam, siadając do stołu
przy którym każdy spożywał właśnie śniadanie.
-przynajmniej oryginalnie...- odpyskował.
Korzystając z tego co było na blacie, przygotowałam
sobie tosty z dżemem + kawą. Zjadłam to co miałam na swoim
talerzu jednocześnie biorąc udział w walce na wytykanie języka na
Horana między mną na nim.
Dowiedziałam się, że o 12 chłopaki mają wywiad. Nic
szczególnego sobie z tego nie zrobiłam. Dziś wychodził nowy numer
mojej ulubionej gazety londyńskiej, więc po posiłku wymknęłam
się z domu do najbliższego sklepu. Wróciłam trochę naburmuszona.
-co się stało?- spytał Zayn, odrywając na sekundę
wzrok od telewizora.
Odwieszając kurtkę spojrzałam na kanapę, gdzie
siedzieli wszyscy, łącznie z dziewczynami. Uuuu. Wyczuwam jakieś
romanse, coś? ;D
Usiadłam obok nich.
-Nie uwierzycie, ale słuchajcie. Idę sobie do sklepu i
kupuję gazetę. Kasjerka przy płaceniu się dziwacznie na mnie
gapiła, no więc się spytałam czy coś nie tak.- przerwałam na
chwilę, aby sprawdzić czy na razie wszystko rozumieją. Pokiwali
twierdząco głowami, a ja kontynuowałam.- A ona mi się pyta czy
nie jestem czasem tą Przyjaciółką One Direction. Cała się
zagotowałam, lecz nie chciałam żadnej afery, więc grzecznie
odpowiedziałam, że chyba jej się coś pomyliło. A. I nie dość
tego. Kto jest na okładce?- zakończyłam swój monolog pytaniem.
Rzuciłam im magazyn. Jako pierwszy dorwał go Lou.
-A to niespodzianka, nie? Oczywiście 1D- dokończyłam.
-Jesteśmy sławni, kotku.- rzekł Niall wypinając
klatę do przodu. Znacząco przewróciłam oczami.
-Ej, ale tu nie pisze o nich tylko o tobie...- zauważyła
niepewnie Vanessa.
-No chyba sobie żartujesz!- wydarłam się i wyrwałam jej gazetę. Zaczęłam czytać artykuł na głos....
____________________________________________
-No chyba sobie żartujesz!- wydarłam się i wyrwałam jej gazetę. Zaczęłam czytać artykuł na głos....
____________________________________________
Taki króciutki i do dupy ;'<
Część 2 chyba będzie jeszcze pod koniec tego tygodnia.
A teraz do rzeczy:
Dzisiaj urodziny V. :3
Kochana, życzę ci wszystkiego co najlepsze, spełnienia najskrytszych marzeń, abyś przeżyła życie tak, że na stare lata niezręcznie byłoby ci o tych szalonych chwilach mówić. Żebyś spotkała tych, których chcesz spotkać i miała blisko osoby, które są bliskie twojemu sercu. No i ogólnie WSZYSTKIEGO NAJ!!!! :* <3
Jej kocham Cię <3 + dajesz rozdział bo ciekawe : * - V. <37598607
OdpowiedzUsuńdawaj szybko nostepny do fajne plosse <33
OdpowiedzUsuńgenialny pisz szybko <3
OdpowiedzUsuńTo już się robi monotonne, za każdym razem jeden rozdział jest lepszy od drugiego! :D pisz, pisz- czekam. <3
OdpowiedzUsuńP.S. jak by Ci się chciało, to miło by było być powiadomioną, o nowym rozdziale- GG: 43690074. ;*
Nie mogę się doczekać następnego, a byłabym tez wdzieczna gdyby ktoś zajrzał na tego bloga:
OdpowiedzUsuńhttp://dreamscometrue1d.bloog.pl/?ticaid=6101af