Rozdział 4
Po śniadaniu jakim były naleśniki, Niall zaproponował wyjście na miasto. Wszyscy się zgodzili. w pewnym momencie gdy staliśmy pod budką z lodami wpadłam na pomysł.
-Liam zadzwoń do Danielle i powiedz jej żeby tu przyszła, ale nie mów jej że przyjechałam do Londynu, okay?
-jasne.
Mój kuzyn zadzwonił do swojej dziewczyny i umówił się z nią za 30 minut w wesołym miasteczku. Kupiliśmy lody i udaliśmy się w tamtym kierunku. Danielle już na nas czekała. Chłopaki się z nią przywitali, natomiast ja schowałam się za Harrym. Kiedy dziewczyna stała do mnie tyłem, wskoczyłam na nią co spowodowało jej upadek.
-zwariowałeś?!- wydarła się, ale po chwili zrobiła ogrooomne oczy. -MICHAELA?!! to naprawdę ty?!
-NIESPODZIANKA!!!!!!!
Krzyknęłam i z bananem na ryju pomogłam jej wstać. Szatynka zaczęła mnie tulić, aż prawie się zeżygałam ;D.
-dobra już, bo ze mnie wszystkie wnętrzności wydusisz.- odepchnęłam ją na długość swoich ramion.
-musimy to uczcić. Co wy na tą kolejkę?
Zaproponowała pokazując wielgaśną kolejkę, na którą sam widok robiłam się cała zielona. Wszyscy krzyknęli entuzjastycznie oprócz rzecz jasna mnie, ponieważ mam lęk wysokości.
-Że co proszę?- zapytałam piskliwym głosem -ja.. ja tam nie pójdę!! ja... ja się boję! -zaczęłam się jąkać patrząc na wszystkich po kolei.
-oj nie marudź tylko chodź.
Prawie zaniósł mnie na nią Zayn. Louis poszedł kupić bilety, a my wsiedliśmy do tej Godzilli. Ja siedziałam pomiędzy Zaynem a Harrym, a reszta siedziała za nami. Zaczęło się. Na początku nie było tak źle, ale potem coraz gorzej. Automatycznie wtuliłam się w ramię Mulata, na co ten się tylko ślicznie uśmiechnął.
Do domu wróciliśmy o 16.30, ponieważ szanowny pan Horan zgłodniał i musieliśmy iść na obiad do Nados. Po drodze chłopaki uzgodnili, że nie ma mowy, żebym nocowała w hotelu więc będę u nich spała. Oczywiście w tym temacie ja nie miałam nic do gadania. Uzgodniono także, że o 19.00 odbędzie się impreza powitalna w ich skromnych progach jak to powiedział Louis 'na moją cześć'. Szczerze mówiąc brakowało mi takiego szaleństwa w życiu. Coś czuję że te wakacje będą najlepsze jakie dotychczas miałam.
Po powrocie od razu rozpakowałam swoją walizkę w moim nowym pokoju. Moje nowe 'królestwo' było przepiękne. Pokój był duży, w kształcie kwadratu. Ściany pomalowane na jasny fiolet, a na podłodze znajdował się wielki, puszysty, biały dywan. Na jednej ze ścian było okno i drzwi balkonowe za którymi był malutki balkonik. Meble były jasne, ale ładne. Duża szafa, komoda, biurko, krzesło i fotel. Zaopatrzyli mnie także w telewizor plazmowy wraz z DVD. Obok szafy wisiało na ścianie długie lustro. Jednak najbardziej moją uwagę przykuło wielkie dwuosobowe łóżko. Na przeciwległej ścianie od drzwi znajdowały się inne drzwi- do łazienki. Było tu tak jak sobie wyobrażałam idealny dla mnie pokój.
Postanowiłam napisać notkę na moim fbl, gdyż iż ponieważ go zaniedbałam.
'Hej wam. Jestem w Londynie. Siedzę właśnie w domu mojego kochanego kuzyna. Dzisiaj odbędzie się impreza powitalna na moją cześć :D. jak na razie zapowiadają się fajne wakacje.
Michaela
PS. Chyba nie wytrzymam w jednym domu z pięcioma debilami :D.'
Zamknęłam laptopa i poszłam do łazienki, aby się odświeżyć.
______________________________________________________________________
taki króciutki. :)
następny dodam najszybciej w środę, ponieważ mam lekkie komplikacje z internetem, a właściwie jego brakiem. :c
jeśli masz chwilkę zostaw na dole komentarz. <3

świetnyy. Czekam na nowy. ^^
OdpowiedzUsuń