środa, 8 sierpnia 2012

Rozdział 7


Kiedy się obudziłam było jeszcze ciemno. Spojrzałam na budzik : 04:30. nie byłam jednak w swoim pokoju, ani w salonie. Strasznie bolała mnie głowa. Zeszłam na dół do kuchni i poszukałam aspirynę. W salonie na kanapie zauważyłam czubek czyjejś głowy opartej na rękach. Bujne loki oznaczały, że to Styles. Jego twarz oświetlało światło pochodzące od ognia z kominka. Miał załzawione oczy.
-Harry?
Jego piękne, zielone paczadełka powędrowały w moją stronę. Usiadłam obok niego i położyłam swoją rękę na jego kolanie.
-co jest?
Zapytałam ciepłym głosem. Po paru minutach ponowiłam pytanie, ale on nie reagował. Straciłam cierpliwość.
-dobra, jak nie chcesz to nie mów.
Wstałam i przeszłam parę kroków w stronę schodów, kiedy poczułam jak Loczek łapie mnie za nadgarstek, tym samym odwrócił mnie przodem do siebie.
-Michaela -zaczął niepewnie.- może to głupie co teraz powiem, ale muszę ci to powiedzieć. Podobasz mi się. Wiem, że dopiero znamy się zaledwie jeden dzień, ale nic na to nie poradzę.
Zamarłam. Świat zawirował mi przed oczami.

~Harry~

ufff. Powiedziałem jej to. Bez zastanowienia po tych słowach pocałowałem ją. Myślałem, że uderzy mnie i ucieknie, jednak nic takiego się nie działo. Poczułem jak odwzajemnia mój czuły pocałunek. Kamień spadł mi z serca. Odkleiliśmy się od siebie i patrzyłem w jej duże, piękne, niebiesko-szare oczy.
-Harry, ja nie wiem co tobie odpowiedzieć.
Uśmiechnąłem się i znów posmakowałem jej słodkich ust. Po kilkunastu długich sekundach lekko się odsunąłem. Uśmiechnęliśmy się do siebie nawzajem.
-nie wiem jak ty, ale ja idę spać.-oznajmiłem szeptem.
-ja też.
Chwyciłem ją za rękę i zaprowadziłem ją do mojego pokoju.
-więc to twój pokój?- zapytała, kiedy stała u progu drzwi.
W nocy kiedy zasnęła na filmie, zaniosłem ją do tego pokoju. W odpowiedzi na pytanie, pokazałem jej swoje całe uzębienie.
-ale ja pójdę chyba do swojego.
Poinformowała mnie, ale ja na to nie pozwoliłem i uwięziłem ją w moim 'królestwie' zamykając drzwi.
-obiecuję, będę grzeczny.
Powiedziałem Michaeli do ucha z jeszcze większym smilem. Wziąłem blondynkę w swoje ramiona i zaprowadziłem do podwójnego łóżka. Wtuliła się w moją klatkę piersiową, a ja bawiłem się jej włosami. Później oboje zasnęliśmy wtuleni w siebie.
_______________________________________________________
Specjalnie dla V. <333 chciałaś to masz. :D
tym razem taki trochę bardziej romantyczny? nie wiem, może mi się zdaje.



MartuŚś dziękuję za te 3 godzinki :*  23.00- gg, coś? XD

5 komentarzy: