środa, 29 sierpnia 2012

Rozdział 14


śmialiśmy się, wygłupialiśmy, żartowaliśmy, po prostu żyć i nie umierać. Czułam się coraz pewniej w ich towarzystwie. Dochodziła 21.30. powoli robiło się ciemno i zimno. Poszłam do domu po parę koców. Szybko weszłam jeszcze na portal plotkarski. Było tam pełno plotek i zdjęć moich z chłopakami, kiedy byliśmy na rowerach. Ogromne nagłówki typu 'czy One Direction mają nową przyjaciółkę' itp. z pewnością przykuwały uwagę. Ale tylko na jedną spojrzałam z zainteresowaniem. 'Harry Styles ma nową dziewczynę?' pod nagłówkiem znajdowało się zdjęcie moje i Hazzy jak go pocałowałam. Pełno komentarzy. Pozytywne i te trochę mniej pozytywne... pomyślałam że nie będę się tym przejmować. Wzięłam koce i poszłam do mojej nowej 'rodzinki'. Lou stał przy wejściu. Zarzuciłam mu materiał na plecy i rzuciłam pozostałym, zostawiając sobie jeden. Usiadłam pomiędzy Harrym a Niall'em. Chłopaki zaczęli nucić jakąś piosenkę, gdy skończyli biłam im brawo razem z Dan. Zmarzłam i spróbowałam się ogrzać, wtulając w Loczka. On to spostrzegł i mnie mocno przytulił, a następnie ucałował jego ciepłymi ustami w czoło.
-może teraz ty coś zaśpiewasz?- zapytał Liam. Pytanie było skierowane do mnie.
-mogę spróbować- wzruszyłam obojętnie ramionami.
-niall znasz melodie do piosenki Taylor Swift 'Safe and Sound'?- zwróciłam się do chłopaka, który trzymał gitarę.
-jasne.
Zaczął grać dobrze mi znaną melodię.
Usiadłam bo ciężko by mi się śpiewało cała zduszona przez Harr'ego. Patrzyłam a to na blondyna jak szarpał struny gitary, a to na czerwone ognisko, które dawało mi ciepło. A może to przez oddech Hazzy? Sama już nie wiem. Słyszałam jak mój głos roznosi się przez wodę w basenie. Pewnie zastanawiacie się czemu lubię śpiewać takie smutasy? Sądzę, że takie smutne piosenki mają więcej przesłania. Owszem lubię także szybkie, ale w takich okolicznościach kocham wolne melodie. Skończyłam swój 'występ' i popatrzyłam na wszystkich. Klaskali. Uśmiechnęłam się a potem znowu wtuliłam w mojego chłopaka.
-dużo jeszcze nie wiem o tobie?- szepnął mi do ucha ale i tak wszyscy to słyszeli.
-parę rzeczy. Potrafię grać na perkusji oraz fortepianie, jeżdżę na deskorolce i znam 5 języków: polski, angielski, hiszpański, francuski i troszeczkę niemieckiego.
Każdy się na mnie dziwnie spojrzał, lecz Liam patrzył na mnie z dumą jakby był moim tatuśkiem.
-obiecaj, że nagrasz z nami piosenkę.- Lou.
-nie sądzę bym miała wystarczająco ładny głos, ale jak będziecie chcieli to pewnie.- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
Długo jeszcze rozmawialiśmy, a przede wszystkim się śmialiśmy. Właściwie to oni rozmawiali, bo ja bawiłam się ręką Hazzy. On też rzadko coś mówił praktycznie to leżałam cały czas na jego klatce piersiowej. Czułam bijące od niego ciepło i równe lecz trochę przyspieszone bicie jego serca. Mogłam tak spędzić całe życie.
Powoli zamykały mi się oczy..
***

poczułam silne uderzenie na plecach. -AŁŁ- jęknęłam. Otworzyłam oczy stał nade mną Lou. A raczej siedział.
-lubisz się nade mną znęcać, co nie?- spytałam zaspanym głosem. On się tylko uśmiechnął.
-dzień doberek.- krzyknął mi do ucha.
-spierdalaj.- odpowiedziałam mu jak tylko umiałam najspokojniej.
-oj nie ładnie, chyba będzie jakaś kara.
Ktoś chwycił mnie od tyłu. Odwróciłam się i zobaczyłam Harr'ego, i Liam'a, i Niall'a, no i Zayn'a.
-jestem zmęczona, dajcie mi pospać. Dopiero... a właśnie która godzina?
Popatrzyłam na siedzącego na moim brzuchu okrakiem szatyna.
-9.30- no i znowu się wyszczerzył. Staje się to wkurzające.
-Tomlinson, Styles, Payne, Horan i Malik. Macie śmiałość budzić mnie o świcie?! Zaraz. Jesteście w piżamach?.. czy wy spaliście w moim pokoju?!!
pokiwali twierdząco głowami z bananami na twarzy. Nie no tego już za wiele!!! ale i tak ich kocham. :)
-coś wolno kontaktujesz.- zażartował Liam.
-Payne zapomniałeś chyba jak umiem wpierdolić, prawda? Może ci przypomnieć?- spojrzałam w jego stronę.- a ty!- pokazałam palcem na Tommo- weź ze mnie złaź!!!!
-tylko nie bij.
Zszedł ze mnie i schował się za Niall'em. Jak mam przestraszyć to umiem. Haha. Wstałam z łóżka. Otworzyłam moją garderobę no i znowu dylemat. Spojrzałam na łóżko gdzie leżeli wszyscy chłopacy.
-Zayn....
-już idę.
Pokręcił głową i podszedł do mnie. Reszta uważnie śledziła każdy mój ruch. Wyjął jakieś ciuchy i mi je podał.
-dzięki.- powiedziałam szybko.
-nawet nie patrzysz jakie?- widocznie się zdziwił, że mu ufam.
-zdążyłam zauważyć, że mamy podobny gust.
Uśmiechnęłam się do niego. Poszłam do łazienki, która była w moim pokoju i zakluczyłam drzwi na klucz, w razie gdyby ktoś chciał mi zrobić kawał. Zdjęłam swoją piżamę, a tak na prawdę bokserkę i szorty. Napełniłam gorącą wodą wannę i się w niej zanurzyłam. Posiedziałam tak trochę, a następnie wytarłam się i ubrałam. Włosy związałam w gładki kucyk oraz podkreśliłam rzęsy maskarą. Wyszłam i spojrzałam na łóżko. Leżeli tak jak 15 minut temu. Miałam wrażenie, że się w ogóle nie ruszyli. To było podejrzane. Z uśmiechami gapili się na mnie. A dokładniej na mój brzuch. Też tam spojrzałam. Na mojej bluzce był napis 'I ♥ One Direction'.
Zaśmiałam się. Nieźle to sobie wymyślili. Wskoczyłam na najwygodniejszy z mebli i usiadłam obok Harr'ego i Liam'a.
-macie zamiar ruszyć dziś dupy, czy chcecie tak leżeć cały dzień?- spytałam.
-mamy dzisiaj próbę.- poinformował mnie Niall z grymasem na twarzy.
-a potem koncert.- dokończył Hazza.
-no to raczej pracowity dzień. Co na śniadanie?- spytałam patrząc po kolei na każdego.- naleśniki?
Wszyscy krzyknęli entuzjastycznie. Poszłam z Horankiem do kuchni. Zaczęłam robić ciasto, a Niall'er rozkładał talerze.
-tęsknisz za rodziną, nie?- przerwałam milczenie.
-tak i to bardzo. Byłaś kiedyś w Irlandii? To piękne państwo.- rozmarzył się a w jego oczach spostrzegłam iskierki radości.
-nie miałam okazji. Musisz mnie tam kiedyś zabrać.- dałam mu kuksańca w bok.
-Michaela jak to możliwe, że zaufałaś Harr'emu po tym wszystkim co cię spotkało?
Spojrzał mi w oczy.
-skąd wiesz?- zdziwiłam się że wie cokolwiek o mojej przeszłości.
-Liam mi powiedział.
-zaufałam was wszystkim. Sama nie wiem czemu. Zwykle nie ufam ludziom, ale przy was czuję się jakbym was znała od piaskownicy.
Uśmiechnęliśmy się do siebie nawzajem.
_______________________________________________________________
dzisiaj 29 sierpień, więc cóż by tu rzec? może tylko wszystkiego najlepszego Liam! hahah. a raczej staruszku. xd
dziękuję, że piszecie komentarze, że głosujecie w ankiecie, a przede wszystkim, że czytacie moje wypociny. oby tak dalej! :*
następny dodam myślę, że jeszcze w sierpniu.

2 komentarze:

  1. Świetne jak zawsze ! ♥
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ! - A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne ♥
    uwielbiam twojego Bloga xx
    Jak byś miała czas to Odwiedź mojego, nie dawno założyłam ;)
    http://opowiadanie-nie-oparte-na-faktach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń